
Katastrofa smoleńska geneza i śledztwo. Jaka są Twoim zdaniem przyczyny katastrofy samolotu prezydenckiego Tupolew Tu-154 pod Smoleńskiem? Czy był to zamach smoleński, a może zwyczajny wypadek lotniczy? Czy śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej powinni prowadzić Rosjanie czy polska prokuratura? Czy śledztwo i dochodzenie w sprawie katastrofy w Smoleńsku przebiega prawidłowo? Czy musiała się zdarzyć tragedia smoleńska? Kto ponosi odpowiedzialność za tragedię pod Smoleńskiem? Czy tragedia w Smoleńsku powinna być pretekstem do pojednania z Rosjanami? Jak działa zespół parlamentarny posła Antoniego Macierewicza ds. zbadania przyczyn katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 r.? Zespół Parlamentarny przedstawił „Białą Księgę” w sprawie katastrofy smoleńskiej. Czy biała księga ws. katastrofy smoleńskiej coś wyjaśniła?
Adresat: ,
Treść akcji:
Dodał/a PPPI
Hasła: katastrofa pod smoleńskiem, katastrofa prezydencka, katastrofa prezydenckiego samolotu, katastrofa samolotu prezydenckiego, katastrofa smoleńska, katastrofa smoleńska ofiary, katastrofa smoleńska przyczyny, katastrofa smoleńska rocznica, katastrofa tupolewa, katastrofa w smoleńsku, przyczyny katastrofy samolotu prezydenckiego, przyczyny katastrofy smoleńskiej, rocznica katastrofy smoleńskiej, tragedia pod smoleńskiem, tragedia smoleńska, tragedia w smoleńsku, zamach smoleński, zespół parlamentarny macierewicza, zespół parlamentarny macierewicza biała księga, zespół parlamentarny smoleńsk





widzialem fim z tego wypadku nagrany przez sputnikCIA.wyemitowala go tv info.nie tak bylo jak sie mowi
Pozwolę sobie nie zgodzić z teorią zamachu
> Co jest bezsporne w tej sprawie?
> – był to zamach zrobiony przez kogoś z Polski przy udziale (na razie nie ustalono, czy chodzi o osoby, czy > całą strukturę), jednej z wielu rosyjskich służb specjalnych, ustalił to A. Macierewicz
Wg mnie na razie nic takiego nie ustalono, są tylko domniemania, budowane na podstawie, niczym nie popartej tezy o nieomylności pilotów i, że jeżeli zdarzenie miało miejsce w Rosji, to na pewno to musiał być zamach, jako że Rosjanie są polakożerczy z urodzenia i dzień bez zamachu na Prezydenta Polski uznali by za dzień stracony,.
Jak wiadomo z 50 letnich statystyk, to mimo postępu techniki wspierającej pilotowanie, 50% (średnio) wypadków jest wynikiem błędu pilotów
http://www.planecrashinfo.com/cause.htm
do tego 50% z tych wypadków ma miejsce w końcówce lotu. Trudno jest przypuszczać, że nasi piloci jakoś mają nie podlegać pod ogólną statystykę. Poza tym powiedzmy sobie uczciwie ich nalot ogólny w porównaniu z wymaganiami na równorzędnych stanowiskach w pasażerskim lotnictwie cywilnym raczej nie wskazywał na wielkie doświadczenie. Do tego pozbawiono ich możliwości ćwiczenia trudnych podejść na symulatorach, czynności którą piloci cywilni muszą nie tylko odbyć ALE I ZALICZYĆ 2 razy w roku, po to by móc w ogóle pilotować samolot.
> – przyczyną katastrofy była gęsta mgła
Przyczyną katastrofy była próba lądowania w gęstej mgle przy braku wsparcia elektronicznego urządzeń lotniskowych. Poza tym warto się zastanowić nad przesłankami postępowania pilota. Proszę zauważyć pewien ciąg logiczny kończący się nielogiczną decyzją:
10:25:55,1___2pilot____Na ich oko jakieś 400 widać, 50 metrów podstawy
Z Jak-a podano, że warunki widoczności są poniżej minimum: pilota, samolotu i lotniska
10:26:19,1___Dowódca___ W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść
Dowódca zgodnie z przepisami i wiedzą lotniczą, mówi, że nie da rady wylądować.
10:37:01,3___Jak40___Arek, teraz widać 200
Powyższa informacja, o pogorszeniu się widoczności, przyszła z Jak-a, na 4 minuty przed katastrofą i na 2 minuty PRZED WEJŚCIEM NA ŚCIEŻKĘ PODEJŚCIA.
Proszę się zastanowić, co zmieniło mniemanie pilota o swoich umiejętnościach, pilota który przy 400m widoczności powiedział, że nie jest w stanie wylądować, a przy 200m widoczności, rozpoczął podchodzenie do lądowania, KTÓREGO NIE BYŁ W STANIE ZAKOŃCZYĆ BEZPIECZNYM I ZGODNYM Z PRZEPISAMI, LĄDOWANIEM ?
W instrukcji samolotu jest powiedziane, że samolot, W WARUNKACH DOBREJ WIDOCZNOŚCI, musi być naprowadzony na pas, z odchyłką nie większą niż 1/4 szerokości pasa, od jego osi, czyli na lotnisku Smoleńsk-Północny, to było 49m/4 = 12.25m względem osi pasa.
Ani na pokładzie ani na lotnisku nie było urządzeń, które by pozwoliły uzyskać taką dokładność naprowadzania na pas, a do tego W WARUNKACH BRAKU WIDOCZNOŚCI, kiedy to pilot nie ma możliwości skontrolowania wzrokiem dokładności naprowadzania. !!
Co się więc stało pomiędzy 10:26:19,1 a 10:39:08,7, kiedy to kontroler powiedział o wejściu na ścieżkę zniżania, że pilot rozpoczął zniżanie, którego w tamtych warunkach NIE POWINIEN W OGÓLE ROZPOCZYNAĆ, a od razu przejść na krąg oczekiwania, tak jak to powiedział o:
10:26:44,8___Dowódca___ Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe.
????
Ja mam podejrzenie, że piloci dostali polecenie podchodzenia i to z jakimś takim uzasadnieniem, że żaden z nich nawet nie pisnął o możliwym ryzyku, zagrożeniu dla pasażerów (nawet jakby, jakimś cudem, trafili w pas w tych warunkach, to było zagrożenie obrażeniami u pasażerów), o złamaniu przepisów zabraniających lądowania we mgle (a już szczególnie na lotnisku nie posiadającym aparatury pozwalającej na bezpieczne sprowadzenie samolotu na pas tylko wg przyrządów). Jest takie miejsce w zapisie rozmów:
10:31:05,9___Nieznany___ Podchodzi do lądowania.
Powyższe zdanie w tej formie nie pasuje do innych okolicznych wypowiedzi, ale jeżeli słowo „Podchodzi” brzmiało na prawdę „PODCHODZIĆ”, to wszystko co się pojawiło i zdarzyło później ma już swoje uzasadnienie.
((
> – ostatnio opracowano nano metody szybkiego rozpylania mgły przez małe samolociki. Samolociki takie > (podał to rzecznik Jasnej Góry) widziano nad Polską w trakcie rozpylania mgły i silnych środków
> powodujących bardzo duże opady i oberwania chmur.
Argument nie do odrzucenia, jak wiadomo na Jasnej Górze pracują specjaliści od modelarstwa lotniczego, rozpylania mgły i wywoływania opadów na dużą skalę małymi ilościami chemikaliów
)
)
Owszem, jodkiem srebra można spowodować opady deszczu ale do tego celu nad danym obszarem muszą być najpierw chmury i to nie w wersji nano
http://www.wiw.pl/biblioteka/meteorologia_sorbjan/09.asp
Co do teorii wiążących wypadek tupolewa z radiem M, to się nie wypowiadam, bo to wg mnie temat na inne rozważania.
Poszukujący 2010
Katastrofa w Smoleńsku. Jeżeli to był zamach to tak właśnie musiał być zorganizowany
Co jest bezsporne w tej sprawie?
- był to zamach zrobiony przez kogoś z Polski przy udziale (na razie nie ustalono, czy chodzi o osoby, czy całą strukturę), jednej z wielu rosyjskich służb specjalnych, ustalił to A. Macierewicz
- przyczyną katastrofy była gęsta mgła
- ostatnio opracowano nano metody szybkiego rozpylania mgły przez małe samolociki. Samolociki takie (podał to rzecznik Jasnej Góry) widziano nad Polską w trakcie rozpylania mgły i silnych środków powodujących bardzo duże opady i oberwania chmur. Podobne widywano wcześniej nad ustronnymi obszarami Rosji.
Jak poznać faktycznych sprawców katastrofy? Należy znaleźć osoby, które najbardziej na tym skorzystały. Należy także znaleźć dowody współdziałania polskich uczestników z rosyjskimi służbami specjalnymi i wykazać, że łączą ich wspólne interesy. A oto dowody:
1. Jedyną instytucją w Polsce, która cieszy się poparciem rosyjskich służb specjalnych jest toruńska rozgłośnia kierowana przez o. Rydzyka. Dowód: Od lat rozgłośnia korzysta dla przesyłania swoich programów z rosyjskich wojskowych łącz radiowych. Czy mogłaby to robić bez aprobaty rosyjskich wojskowych służb specjalnych? Na pewno nie.
2. W ciągu tych lat Rosja zamknęła Cieśninę Pilawską (upadł port w Elblągu), nakładała zakazy na polski eksport, ale nigdy nie robiła żadnych trudności o. Rydzykowi i jego dziełom. Przypadek? Pozostawmy go naiwnym.
Po czym poznać współpracę?
Jaki jest najważniejszy geopolityczny interes Rosji w Europie? Polega on na tym, żeby nie dopuścić do sytuacji w której sprzedaż gazu i ropy do UE była negocjowana przez Rosję z UE jako całością. W interesie Rosji leży wykorzystanie monopolu na gaz i ropę i negocjowanie kontraktu z każdym państwem z osobna. Państwa europejskie mają wtedy słabszą pozycję negocjacyjną. Rosja może to wykorzystać dla zawyżenia cen i uzależnienia politycznego, zwłaszcza państw położonych blisko jej granic. Integracja UE jest głęboko sprzeczna z żywotnym interesem Rosji. Czy rozgłośnia toruńska powiedziała kiedyś coś pozytywnego na temat współpracy europejskiej? Nigdy. Wręcz przeciwnie. Współpraca europejska należy do najbardziej nienawistnych obiektów ataku ze strony rozgłośni, mimo, że sama składała aplikacje o środki unijne. Wyraźne jest dążenie do zniechęcenia polskiej opinii publicznej do aprobaty dla wspólnego stanowiska UE w różnych sprawach. Żywotny interes Rosji jest zadziwiająco zgodny, z ukierunkowaniem przekazu rozgłośni toruńskiej. Prawdopodobnie rosyjskie ułatwienia dla rozgłośni wynikają stąd, że Rosja traktuje rozgłośnię jako swojego agenta wpływu w Polsce.
Kontrargument. Ale przecież na antenie rozgłośni słyszy się krytykę Rosji. Owszem, ale w drugorzędnych sprawach. Jest to krytyka obliczona na uzyskanie wiarygodności u naiwnych. Tam gdzie chodzi o żywotne interesy Rosji rozgłośnia „stoi z boku”, nawet gdy są one sprzeczne z polską racja stanu. Dowód: Niedawno podpisano skrajnie niekorzystną dla Polski umowę gazowa z Rosją. Treść umowy wyraźnie pokazuje jak bardzo Rosja wykorzystała pozycję monopolisty. Rozgłośnia toruńska często straszy Polaków spiskami obcych, ale czy kiedyś wspomniała o umowie gazowej? Czy rozgłośnia toruńska wspomniała o tym, że umowę zakwestionowała Komisja Europejska i być może pomoże to Polsce wynegocjować lepsze warunki umowy z Rosją? Nigdy.
Jakie były i na czym polegały interesy polskiego uczestnika spisku? Jedne z nich są bezsporne a co do innych, „niech ludzie to sprawdzą” (cytat z o. Rydzyka).
Napieralski, który w wywiadach mówi, że chce być polskim Zapatero, stoi na czele partii, której kandydatem na prezydenta był Jerzy Szmajdziński – zginął w Smoleńsku wraz z dwoma najważniejszymi animatorami jego kampanii wyborczej. Nie mówi się o tym, że jeden z nich był w bardzo bliskim kontakcie z prokuratorem, którego zwolniła z pracy w latach 90. ówczesna minister sprawiedliwości H. Suchocka za to, że bardzo gorliwie prowadził śledztwo w sprawie przemytu samochodów przez o. T. Rydzyka. Prawdopodobnie noszono się z zamiarem wykorzystania tego i uzyskania nadzwyczajnego wznowienia śledztwa, które mogłoby się skończyć wyrokiem skazującym.
Wraz z katastrofą usunęła się w cień inna sprawa, którą interesowali się zmarli w katastrofie współpracownicy J. Szmajdzińskiego. W latach 90. Rozgłośnia toruńska zbierała fundusze na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Zebrano miliony, ale gdy przyszło do faktycznego ratowania stoczni o. Rydzyk oświadczył, że „nie da pieniędzy na przeżarcie”. Później kilka osób z „Solidarności” gdańskiej próbowało jakoś te pieniądze odzyskać. W trakcie podróży z Gdańska do Warszawy zdarzył się wypadek z ofiarami śmiertelnymi. Samochód wpadł pod ciężarówkę. W tych samych latach w podobny sposób zginął znany opozycjonista ukraiński. Jednak nie wszyscy zginęli i wspomniani współpracownicy Szmajdzińskiego odszukali ich w Gdańsku. Również i w tym przypadku prawdopodobnie planowano wykorzystać to w kampanii wyborczej, jak również doprowadzić do wznowienia śledztwa.
Sukces obu tych przedsięwzięć i ewentualny proces lub nawet dwa, na pewno zachwiałyby nie tylko autorytetem o. Rydzyka, ale także rozgłośnią. Możliwe, że nawet straciłaby wiarygodność. Tym samym, Rosja straciłaby agenta wpływu w Polsce. Wspólnota interesów obu stron jest tu oczywista.
Przy okazji został ukarany Prezydent, który obiecał o. Rydzykowi, że nie podpisze traktatu europejskiego a podpisał.
Zimą wśród osób zbliżonych do pałacu prezydenckiego mówiło się, że Maria Kaczyńska (którą o. Rydzyk nazywał czarownicą) planuje, nawet wbrew mężowi, poparcie dla pronatalistycznej inicjatywy grupy kobiet wyraźnie sprzecznej z linią programową rozgłośni toruńskiej. Starcie z pałacem prezydenckim byłoby rozgłośni bardzo nie na rękę.
Co należy sprawdzić?
1. Sposób użytkowania łącz przez rozgłośnię toruńską na terenie Rosji. Czy płynęły nimi jakieś informacje do Polski i jaka była ich treść. Może tego jeszcze nie skasowano.
2. Czy w okolicach lotniska na Okęciu w czasie wylotu prezydenckiego samolotu stał samochód z dwoma byłymi specjalistami wojskowymi od szyfrowania wiadomości przekazywanych łączami telewizyjnymi radiowymi. Należy sprawdzić, czy i od kiedy ci specjaliści od kilku lat są pracownikami rozgłośni toruńskiej. Podobno pracują w pomieszczeniu oddalonym od budynku rozgłośni i nikt nie wie czym się naprawdę zajmują.
3. Do czego służyło widziane w ich samochodzie urządzenie nadawcze sterowane przez lap topa, którego jeden z nich trzymał w ręku?
4. Jak można wyjaśnić zbieżność czasową między sygnałami emitowanymi z samochodu a szybkim opadaniem mgły na smoleńskim lotnisku?